Dlaczego kochamy dywany?!

Wielokrotnie obserwujemy mieszkania w dalekich, często gorących krajach, gdzie podłogi są wyłożone chłodnymi płytkami, nawet w salonie i nie ma tam wcale dywanów. Trudno się dziwić, jeśli dotyczy to gorącej Kalifornii, Ameryki Południowej, Afryki czy Australii.
Łatwo zaobserwować, że im bardziej na północ, tym dywanów jest więcej i zakrywają one coraz większe powierzchnie podłogi.
Drugim powodem jest zdecydowana wartość dekoracyjna. Pokój bez dywanu po prostu wygląda surowo i pusto. Ostatnio polubiłam grę na komórce, polegającą na meblowaniu domu. Żeby przejść dalej, trzeba porównać i ocenić pary projektów innych graczy. Zwykle kilkadziesiąt ocen na turę. Co mnie dotknęło, to to, że choć starałam się oceniać uczciwie i intuicyjnie, po prostu porównując dwa takie same pokoje, zwykle wybierałam projekt z dywanem. Dywan okazał się mieć dla projektu większe znaczenie niż użyte meble. W sumie trudno się dziwić. W końcu pierwszą rzeczą jaką widzimy wchodząc do pomieszczenia jest właśnie dywan. Nie tylko dlatego, że patrzymy pod nogi, czy że zajmuje prawie całą podłogę, ale też dzisiejsze wzornictwo jest tak bogate, że możemy wybierać między różnymi kolorami i wzorami, ale i różnymi kształtami, surowcami czy splotami.
Na tym blogu, będę prezentowała kolekcje jakie są moim zdaniem i piękne i nowoczesne, ale i te tradycyjne, bo wszystko zależy od tego w jakim stylu urządzamy sobie wnętrza.
Zapraszam do kolejnych postów by zobaczyć konkretne kolekcje.